Filmy

Noel Clarke oskarżony o przestępstwa seksualne: wymiar sprawiedliwości reaguje ostatni

Veronica Loop

Gdy brytyjska branża filmowa zerwała więzi z Noelem Clarkiem, najgłośniejszym zarzutem było to, że działała zbyt szybko – że aktor i producent został zniszczony przez doniesienia, a nie przez sąd. Obecny akt oskarżenia przeciwko niemu komplikuje ten zarzut w sposób, który jego autorom się nie spodoba: prokuratorzy nie są pierwszą instytucją, która dotarła do jego drzwi. Są ostatnią.

To, co wnoszą zarzuty, to nie rewelacja, ale sekwencja. Branża zareagowała pierwsza, na podstawie doniesień. Następnie sąd cywilny dokładnie zbadał ten sam wzorzec zachowań, pod przysięgą. Dopiero potem Crown Prosecution Service uznała, że istnieje podstawa do postawienia zarzutów. Clarke został oskarżony, nie skazany; przysługuje mu domniemanie niewinności i niezakończony jeszcze proces. Ale kolejność, w jakiej te instytucje się pojawiły, sama w sobie jest historią, ponieważ odwraca narrację, którą jego obrońcy budowali przez lata.

Ta narracja – proces medialny, kariera zniszczona na podstawie słów anonimowych źródeł – została przetestowana w najbardziej bezpośrednim dostępnym miejscu i przegrała. Clarke pozwał Guardian, którego dziennikarze ujawnili sprawę, o zniesławienie, domagając się odszkodowania sięgającego ośmiocyfrowej kwoty. Sędzia High Court oddalił pozew w całości, uznając, że doniesienia były w znacznym stopniu prawdziwe i opublikowane w interesie publicznym, a jego zaprzeczenia określił jako pozbawione wiarygodności wobec zeznań, które uznał za wyważone i wzajemnie potwierdzone. Sąd ds. zniesławień orzeka na podstawie przewagi dowodów, a nie kryterium karnego 'poza uzasadnioną wątpliwością’; te dwa postępowania są prawnie odrębne, a karne nie zostało udowodnione. Ale powód, który idzie do sądu, by oczyścić swoje imię, a zamiast tego zostaje sądownie potwierdzone, że zarzuty są prawdziwe, już przegrał argument, który najbardziej chciał wygrać.

Koszt tego wszystkiego został poniesiony na długo przed jakimikolwiek zarzutami. Dochodzenie, które zebrało relacje około dwudziestu kobiet, kosztowało Clarka krajową nagrodę filmową, jego relacje telewizyjne oraz firmę produkcyjną, dzięki której zbudował coś naprawdę rzadkiego – czarnoskórego brytyjskiego filmowca z własną komercyjną franczyzą i repertuarem, który kontrolował. Ta infrastruktura nie przetrwała zarzutów. Nie wróciła od czasu, gdy sąd je potwierdził, i nie zostanie odbudowana przez uniewinnienie, jeśli takie nastąpi. Szybka reakcja branży z 2021 roku, tak często opisywana jako panika, wygląda teraz mniej jak pochopny osąd, a bardziej jak jedyna instytucja, która działała z prędkością, jakiej wymagała sytuacja.

Niewygodna lekcja dla tej branży dotyczy luki czasowej, a nie winy. Organizacje filmowe mogą zawiesić nagrodę w tydzień; proces o zniesławienie trwa lata; sprawa karna jeszcze dłużej. Dla wszystkich uwięzionych w tym opóźnieniu – przede wszystkim skarżących, ale także współpracowników, finansistów i oskarżonego – nie ma czystego momentu rozstrzygnięcia, tylko seria cząstkowych, które nigdy do końca się nie pokrywają. Brytyjski film spędził tę dekadę na uczeniu się, jak reagować na zarzuty szybciej, niż sądy mogą o nich orzec, i właśnie dwukrotnie pokazano, że jego instynkty były słuszne. To nie to samo, co wiedzieć, co robić, podczas gdy najwolniejsza instytucja kończy swoją pracę.

Szczegóły należą teraz do sali sądowej. Clarke’owi postawiono dwa zarzuty napaści seksualnej, trzy podglądactwa i jeden nieobyczajnego obnażania się, dotyczące pięciu kobiet i zachowań zarzucanych mu w latach 2007–2016. Metropolitan Police, której detektywi aresztowali go we wrześniu ubiegłego roku, przedstawili akta prokuraturze przed decyzją o postawieniu zarzutów; Bethan David z CPS London potwierdziła zarzuty i przypomniała, że postępowanie jest w toku, a oskarżony ma prawo do sprawiedliwego procesu. Clarke nie udzielił publicznej odpowiedzi. Ma się stawić w Westminster Magistrates’ Court 21 października.

Pięć lat po opublikowaniu pierwszych relacji sprawa wreszcie ma datę. To ta instytucja, która dotarła najpóźniej, i jedyna, która wciąż może zmienić zakończenie.

Tagi: , , , ,

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.