Filmowcy

Bille August, reżyser który nakręcił scenariusz Bergmana i wygrał w Cannes dwa razy

Penelope H. Fritz
Bille August
Bille August
Photo: Foto: Jonn Leffmann / CC BY 3.0, via Wikimedia Commons
Urodzony9 listopada 1948
Brede, Denmark
ZawódReżyser filmowy
Znany zNędznicy, Dom dusz, Nocny pociąg do Lizbony
Nagrody2 Złota Palma, Festiwal Filmowy w Cannes · Oscar · Złoty Glob za najlepszy film nieanglojęzyczny

Ta arytmetyka jest zbyt prosta. Dwie Złote Palmy, w odstępie czterech lat. Jeden Oscar w tym samym oknie czasowym. Gdy jury w Cannes przyznało Bille’owi Augustowi Złotą Palmę za Pelle zwycięzcę, już wiedzieli, do czego jest zdolny; gdy dali mu ją ponownie za Najlepsze intencje, potwierdzali werdykt, a nie odkrywali talent. Tę szczególną cechę – dwie Palmy – dzieli z krótką listą, na której znaleźli się Francis Ford Coppola, Michael Haneke, Emir Kusturica i Lars von Trier. Ta lista jest krótka nie bez powodu. A jednak zapytajcie poważnego znawcę europejskiego kina, by wymienił wielkich reżyserów swojego pokolenia – nazwisko Augusta rzadko pada na pierwszym miejscu. Paradoks ten trwa już trzydzieści lat.

Urodził się w Brede, małym miasteczku na północy Zelandii, i do filmu trafił przez kamerę, a nie przez scenariusz. Po studiach w Foto- och Dokumentärskolan w Sztokholmie oraz w Duńskiej Państwowej Szkole Filmowej, w latach 70. pracował jako operator – szczególnie wyczulony na gramatykę wizualną, już wtedy budując wyważone, precyzyjne kadry, które miały zdefiniować jego pełnometrażowe filmy. Jego pierwszy krótkometrażowy film, Kim G., pojawił się w 1978 roku, a w tym samym roku powstał pełnometrażowy Honning Maane – kameralne studium młodej pary, które zrobiło wrażenie na krytykach powściągliwością i grą aktorów.

Potem przyszły filmy, które uczyniły go duńską instytucją. Twist and Shout (1984) – duński tytuł to bardziej dosłowne Tro, håb og kærlighed („Wiara, nadzieja i miłość”) – stał się jednym z najchętniej oglądanych duńskich filmów swojej epoki: szczerym, zabawnym obrazem życia nastolatków w Kopenhadze lat 60., który zdobył Nagrodę Bodil dla najlepszego duńskiego filmu. To był ten rodzaj filmu, który budzi zaufanie do reżysera – popularny, ale nie płytki, emocjonalnie szczery, bez potrzeby tłumaczenia się.

Pelle zwycięzca całkowicie zmienił sposób myślenia o nim. Akcja toczy się pod koniec XIX wieku na Bornholmie, a fabuła śledzi szwedzkiego ojca i jego małego syna, którzy przybywają jako robotnicy rolni do obcego kraju. W filmie zagrali Max von Sydow oraz dziecięcy aktor Pelle Hvenegaard, który dał wyjątkowo szczegółową kreację. Film zdobył Złotą Palmę w Cannes w 1988 roku, a potem Oscara dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego oraz Złoty Glob w tej samej kategorii. Połączenie społecznego rozmachu i intymnego portretu – ten rodzaj ambitnego, cierpliwego opowiadania, którego Hollywood prawie zaprzestało – ogłosiło Augusta reżyserem w pełnym tego słowa znaczeniu zdolnym do długiej formy.

Utrwalił to osiągnięcie filmem Najlepsze intencje (1992), adaptacją autobiograficznego scenariusza Ingmara Bergmana o wczesnych latach małżeństwa jego rodziców. Pernilla August – która na krótko została żoną reżysera – zagrała u boku Maxa von Sydowa; zdobyła Nagrodę dla najlepszej aktorki w Cannes. Potem przyszła Złota Palma. August stał się jednym z zaledwie kilku reżyserów w historii, którzy zdobyli to wyróżnienie dwukrotnie, a oba sukcesy przypadły na cztery lata.

Następna dekada to moment, w którym historia się komplikuje, a dorobek Augusta domaga się uczciwej oceny. Dom duchów (1993), adaptacja powieści Isabel Allende z Meryl Streep, Jeremym Ironsem i Winoną Ryder, był ambitny i znakomicie obsadzony, ale spotkał się z podzielonymi recenzjami – gęstość realizmu magicznego powieści opierała się zdyscyplinowanym obrazom, które August wnosił do mniejszych historii. Zmysł śniegu Smilli (1997) nie sprostał oczekiwaniom kasowym. Nędznicy (1998) z Liamem Neesonem jako Valjeanem nie byli tym ostatecznym wydaniem, którego krytycy spodziewali się po dwukrotnym zdobywcy Złotej Palmy. Filmy były spójne, często uderzające – ale nie kontynuowały argumentu, który otworzyły Pelle i Najlepsze intencje. W kinie międzynarodowym przepaść między uznaniem a istotnością może się poszerzyć, nawet jeśli nikt nie podejmuje świadomej decyzji.

Powrót do europejskiej produkcji zaowocował spokojniejszymi, bardziej pewnymi siebie obrazami. Nocny pociąg do Lizbony (2013), na podstawie powieści Pascala Merciera o szwajcarskim naukowcu, który pod wpływem impulsu porzuca swoje życie i podąża za tajemnicą do Portugalii, dał Jeremy’emu Ironsowi rolę idealnie dopasowaną do jego specyficznej powściągliwej melancholii. Szczęśliwy człowiek (2018) – adaptacja ukochanej duńskiej powieści Johannesa V. Jensena Lykke-Per, która śledzi ambicje młodego mężczyzny w modernizującej się Danii – przyniósł Augustowi czwartą Nagrodę Bodil dla najlepszego duńskiego filmu i przypomniał duńskiej publiczności, co wciąż potrafi, gdy pracuje blisko domu.

Najbardziej nieoczekiwany rozdział otworzył się późno. Ehrengard: sztuka uwodzenia (2023), adaptacja noweli Karen Blixen dla Netflixa, rozgrywająca się w małym niemieckim księstwie, zdobyła globalną publiczność streamingową lekkim tonem i precyzyjnym, epokowym językiem wizualnym. Niemal natychmiast po niej pojawił się Hrabia Monte Christo (2024), ośmioodcinkowa telewizyjna adaptacja klasyka Dumasa z Samem Claflinem i Jeremym Ironsem – tym samym Ironsem, którego August reżyserował w Domu duchów ponad trzydzieści lat wcześniej – która osiągnęła najwyższe wyniki oglądalności we Włoszech, mocne liczby w całej Europie, a ostatecznie trafiła do PBS Masterpiece w Stanach Zjednoczonych. Logika komercyjna późnej kariery okazała się ostrzejsza, niż ktokolwiek przewidywał.

August był żonaty trzykrotnie. Jego pierwsze małżeństwo z aktorką Pernillą August zakończyło się w 1997 roku; pracowali razem nad Najlepszymi intencjami, a zawodowa i osobista intymność tej współpracy jest widoczna w każdym kadrze filmu. Jego ostatnie małżeństwo, z Michelle Liebetrau w 2025 roku, jest trzecim. Ma ośmioro dzieci, wśród nich scenarzystę Andersa Augusta.

W wieku 77 lat ogłosił dwa z najbardziej klasycznie ambitnych projektów w swojej karierze: serial telewizyjny skupiony na Juliuszu Cezarze oraz pełnometrażowy biopic o Giorgio Armanim, roboczo zatytułowany Armani: król mody, wyprodukowany przez Andreę Iervolino. Człowiek, który kiedyś nakręcił dwa z najbardziej utytułowanych filmów w historii Cannes, najwyraźniej nie zarządzał swoim dziedzictwem. Gromadził pewność siebie na rzeczy naprawdę wielkie.

YouTube video

Najważniejsze filmy

Tagi: , , , , ,

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.