Gaming

Ubisoft odbudowuje Rayman Legends w 3D z dubbingiem i nowym szóstym królestwem

Susan Hill

Rayman Legends to rzadki przykład platformówki, którą gracze wymieniają nie tylko jako dobrą, ale jako prawdziwy punkt odniesienia dla gatunku. Kooperacyjna prędkość, poziomy zsynchronizowane z muzyką, chaos czterech graczy polujących na Majusie w świecie, który nigdy się nie zatrzymuje – Ubisoft Montpellier stworzył w 2013 roku coś, czego studio najwyraźniej nie było w stanie kontynuować, idąc po prostu naprzód. Postanowili więc wrócić. Rayman Legends Retold odtwarza grę od podstaw na silniku Snowdrop: ta sama logika projektu, te same podstawowe poziomy, ale zupełnie nowe, trójwymiarowe widoki i wystarczająco dużo nowej zawartości, aby uczynić to czymś odrębnym od oryginału.

YouTube video

Najbardziej zaskakującym dodatkiem jest dubbing. Każda postać w Rayman Legends Retold mówi w w pełni udźwiękowionych przerywnikach filmowych – Rayman, Globox, Barbara, Grand Minimus, Murphy – w serii, która przez całe swoje istnienie komunikowała się za pomocą mimiki i radosnego bełkotu. To celowy wybór, a nie techniczna wygoda. Ubisoft utrzymał ton lekki i absurdalny, co sugeruje, że studio rozumie, że dialogi tutaj muszą być równie lekkie i zwariowane jak sama rozgrywka. To, czy rzeczywiste głosy dodadzą czy odejmą anarchicznemu urokowi serii, to pytanie, na które gra będzie musiała odpowiedzieć, gdy gracze wezmą ją w swoje ręce.

Trudniej zlekceważyć dodatki strukturalne. Szósta kraina, która nie istniała w oryginale z 2013 roku, pojawia się z nowymi zestawami poziomów zaprojektowanymi specjalnie pod trójwymiarowy język wizualny silnika Snowdrop. Cztery nowe poziomy muzyczne rozszerzają część gry, która uczyniła z Legends temat do rozmów – to poziomy, w których każdy skok i obrót były wycelowane w konkretny takt muzyki, a chybiony rytm był jak osobista zdrada utworu. Kompozytor Christophe Héral, który stworzył oryginalną ścieżkę dźwiękową, powraca wraz z Grantem Kirkhopem, aby rozszerzyć soundtrack w nowej zawartości. Jaskinia Złych Snów i Jaskinia Prób powracają z zaktualizowanymi krzywymi trudności.

Tryb kooperacji obsługuje do czterech graczy lokalnie, a Kung Foot – minigra w stylu piłki nożnej, która zamieniała grupy znajomych w nieoczekiwanie zaciekłych rywali w 2013 roku – powraca z dostosowywanymi zasadami i ulepszonym sterowaniem. Oryginalny Kung Foot był zakopany w menu, odkrywany głównie przypadkiem i nieuchronnie przejmował całe sesje, które miały dotyczyć czegoś innego. To, że Ubisoft zdecydował się go rozwinąć, a nie tylko przenieść, jest wiele mówiącym znakiem, na czym studio skupiło swoją uwagę.

Czego silnik Snowdrop nie jest w stanie odtworzyć, to charakterystycznego renderowania UbiArt Framework. Rayman Legends był kamieniem milowym w dwuwymiarowej oprawie artystycznej: sposób, w jaki tekstury kostiumów łapały światło, warstwy paralaksy poruszające się na różnych głębokościach za każdym poziomem, ręcznie wykonane wrażenie każdej animowanej klatki. Przejście do trzech wymiarów nie jest prostym ulepszeniem – to inny słownik estetyczny, który nie przenosi się automatycznie na dotykowe ciepło oryginału. Zwiastun pokazuje zdolną, energiczną grę. Nadal nie pokazuje, czy kinetyczna radość oryginału przetrwała tę translację. W cenie 39,99 dolarów gra pozycjonuje się poniżej standardowej ceny detalicznej: to reinterpretacja dla powracających fanów i brama dla nowych, a nie premium experience, które twierdzi, że przewyższa źródło.

Rayman Legends Retold premiera 1 października na PlayStation 5, Xbox Series X|S, Nintendo Switch 2 oraz PC za pośrednictwem Ubisoft Connect, Steam i Epic Games Store. Będzie również dostępna w ramach subskrypcji Ubisoft+ oraz na platformach chmurowych GeForce Now i Blacknut od dnia premiery.

Tagi: , , , , ,

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.