Gaming

Valor Mortis, soulslike pierwszoosobowy twórców Ghostrunnera, debiutuje 13 października

Adrian Kessler

Twórcy Ghostrunnera spędzili ostatnie kilka lat, próbując rozwikłać, co się dzieje, gdy duszoskalne DNA wplecie się w perspektywę pierwszoosobową. Valor Mortis to ich odpowiedź: mroczne, brutalne RPG akcji, w którym każda parada odbywa się na wyciągnięcie ręki od twojej twarzy, każdy wróg flankuje cię z kątów, których nie jesteś w stanie w pełni dostrzec, a pozbawione ciała słowa Napoleona Bonapartego szepczą ci instrukcje, gdy giniesz i próbujesz od nowa.

YouTube video

Założenie jest na tyle specyficzne, że zapada w pamięć. Wcielasz się w Williama, francuskiego żołnierza Wielkiej Armii, który został wskrzeszony i skorumpowany przez substancję zwaną Nephtoglobiną – plagę rozprzestrzeniającą się po wyniszczonej wojną XIX-wiecznej Europie w następstwie podbojów Napoleona. Świat, w którym budzi się William, nie jest łagodnie przetworzoną historią; to historia zamieniona w horror. Stworzenia, które nie powinny istnieć, patrolują ufortyfikowane pozycje. Coś skolonizowało ciała żywych i niedawno zmarłych.

Walka czerpie z ugruntowanego słownika One More Level i aplikuje je w nieoczekiwanym miejscu. Seria Ghostrunner studia zbudowała swoją reputację na ultraprecyzyjnej akcji pierwszoosobowej rozgrywającej się w ułamkach sekund – zrób krok w bok i umierasz, kropka. Ta sama dyscyplina pojawia się w Valor Mortis za sprawą systemu parad, który wymaga wyczucia czasu tak precyzyjnego, jak w każdej soulslike, wzmocnionego paskiem wytrzymałości i mechanikami ogłuszania zapożyczonymi z gatunku Souls. Ale wszystko dzieje się w pierwszej osobie, co zmienia charakter walki: wróg wypełnia twoje pole widzenia, a żaden najazd kamery nie łagodzi momentu przed uderzeniem.

Arsenał Williama łączy dwie epoki, które nie powinny współistnieć. Nosi ze sobą kordelas i rapier do walki wręcz – broń właściwą epoce napoleońskiej – oraz pistolet z ograniczoną amunicją, który może celować w słabe punkty wrogów. W lewej dłoni dzierży coś mniej ugruntowanego historycznie: nadprzyrodzoną zdolność przypominającą miotacz ognia, która zadaje efekty wypalenia i przygotowuje grunt pod egzekucyjne ciosy. Hak do przyciągania i mechanika biegania po ścianach, bezpośrednie dziedzictwo po Ghostrunner, pozwalają Williamowi docierać na podwyższone pozycje i flankować wrogów w sposób, który soulsowa formuła rzadko umożliwia. Punkty kontrolne przyjmują formę latarni – funkcjonalnie identycznych z ogniskami z Dark Souls, choć oprawa świetlna sprawia, że bardziej przypominają latarnie przetrwania we mgle.

Model eksploracji nakłada na to warstwę metroidvaniową. Nowe zdolności poruszania się odblokowują dostęp do wcześniej zamkniętych sekcji mapy, nagradzając graczy, którzy po każdej zdobytej umiejętności wracają do ukończonych już lokacji. Opcjonalni bossowie czają się poza główną ścieżką dla tych, którzy chcą pełnego wachlarza wyzwań. Świat zbudowano na silniku Unreal Engine 5, a towarzyszy mu oryginalna ścieżka dźwiękowa współskomponowana przez Arkadiusza Reikowskiego, który odpowiadał za muzykę do Silent Hill 2 Remake – co od razu wyznacza wysoki poziom nastroju.

Tym, co najbardziej odróżnia Valor Mortis od obecnej fali soulslike’owych premier, jest wpływ perspektywy pierwszoosobowej na napięcie. Trzecioosobowe soulslike’i dają graczowi przestrzenną bufor – twoja postać to figurka, którą obserwujesz. W pierwszej osobie bufor znika. Okno parady to ostrze przeciwnika. Kilka przedpremierowych wrażeń z rozgrywki zwracało uwagę, że boss kontrujący po zablokowanym ataku wydaje się kategorycznie inny, gdy nie możesz odsunąć kamery od momentu.

Wersja pokazana prasie na wczesnych wydarzeniach była w fazie pre-alfa, a twórcy przyznali, że występują w niej problemy z optymalizacją. Polskie studia z ambitnym zakresem gry już wcześniej wypuszczały technicznie imponujące, ale surowe tytuły – samo One More Level wydało oryginalnego Ghostrunnera z lukami wydajnościowymi, które wymagały poprawek po premierze. Czy 60-osobowe studio jest w stanie dostarczyć pełnoprawnego soulslike’a o stabilnej wydajności na trzech platformach do października – to pytanie, na które odpowie wersja premierowa, a nie przedpremierowa.

Valor Mortis ukaże się 13 października 2026 roku na PlayStation 5, Xbox Series X|S oraz PC za pośrednictwem Steama. One More Level nie ogłosiło jeszcze ceny. Wydawcą tytułu jest Lyrical Games.

Tagi: , , , , ,

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.