Biznes i finanse

Bank Japonii podniósł stopy do 31-letniego maksimum pod presją USA — jen i tak spadł

Victor Maslow
Dodaj nas w Google

Bank Japonii podniósł w piątek stopę referencyjną o ćwierć punktu procentowego, do 1,25% – najwyższego poziomu kosztów kredytu w Japonii od 31 lat. W ciągu kilku minut jen osłabił się wobec dolara. Bank centralny, który zacieśnił politykę, by ustabilizować swoją walutę, osiągnął odwrotny skutek, a podzielone głosowanie, które przypieczętowało tę decyzję, wyjaśnia dlaczego.

Głosowanie zakończyło się wynikiem 7:2. Dwóch dysydentów w Radzie Banku – Toichiro Asada i Ayano Sato – zostało powołanych przez premier Sanae Takaichi, której koalicja polityczna historycznie popierała luźniejszą politykę pieniężną, by podtrzymać powojenną odbudowę Japonii po deflacji. Inwestorzy nie potraktowali ich sprzeciwu jako ciekawostki. Odczytali go jako dowód na to, że zaangażowanie BoJ w zacieśnianie polityki jest polityczne, a nie jednomyślne. Waluta spada po podwyżce stóp, gdy rynek wątpi, że bank centralny ponownie podniesie stopy.

Presja zewnętrzna dodaje jeszcze bardziej niekomfortowy element. Sekretarz skarbu USA Scott Bessent publicznie wezwał prezesa Banku Japonii Kazuo Uedę do podjęcia „zdecydowanych kroków rynkowych i monetarnych” podczas spotkania ministrów finansów G20 na początku tego miesiąca – co w praktyce oznaczało prośbę do zagranicznego banku centralnego, by działał w imieniu Stanów Zjednoczonych. Słabszy jen sprawia, że japoński eksport jest strukturalnie tańszy od amerykańskich odpowiedników i pogłębia deficyt handlowy USA. Ścieżka stóp procentowych BoJ stała się teraz, przynajmniej częściowo, zmienną polityki zagranicznej.

Dla japońskich gospodarstw domowych konsekwencje są natychmiastowe. Około 70% rynku kredytów hipotecznych w Japonii to kredyty o zmiennym oprocentowaniu, co oznacza, że raty rosną z każdą podwyżką o ćwierć punktu. W gospodarce, która już absorbuje 40-procentowy skok kosztów energii wywołany konfliktem na Bliskim Wschodzie, pożyczanie pieniędzy stało się droższe w momencie, gdy wydatki uznaniowe były już pod presją.

Podwyżka nie rozwiązuje jednak problemu strukturalnego, który miała załagodzić. Obecna inflacja w Japonii ma w dużej mierze charakter importowany – ropa, żywność, energia wyceniane w dolarach – a nie jest napędzana wzrostem płac. Podwyżka stóp nie obniża ceny ropy naftowej; osłabia jena, co w jenach podraża import ropy. BoJ zacieśnia politykę dokładnie w ten mechanizm, który generuje inflację, którą próbuje zwalczyć.

Rada Banku spotka się ponownie pod koniec października 2026 roku. To, czy uda się podnieść stopę do 1,5% bez kolejnego podzielonego głosowania – i bez nowej rundy wyprzedaży jena – zdecyduje, czy tegoroczna decyzja będzie początkiem wiarygodnej normalizacji, czy momentem, w którym polityczne podziały wewnątrz Rady zaczęły kształtować politykę pieniężną Japonii.

Tagi: , , , , ,

Dodaj nas w Google

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.