Filmy

Aaron Sorkin wyjaśnia, czemu Jesse Eisenberg odrzucił The Social Reckoning. W sieci konsekwencji

Scenarzysta spisał sobie listę argumentów, ale gwiazdor The Social Network nie chce już być utożsamiany z Markiem Zuckerbergiem
Camille Lefèvre
Dodaj nas w Google

Studio może zapłacić, by sprowadzić gwiazdę oryginału do sequela, ale nie jest w stanie sprawić, by ta gwiazda znów chciała zagrać tę rolę. Aaron Sorkin, nagrodzony Oscarem scenarzysta „The Social Network”, opowiedział, czego nauczył się podczas pracy nad „The Social Reckoning. W sieci konsekwencji. W sieci konsekwencji” — kontynuacją historii o Facebooku — i dlaczego Jesse Eisenberg, którego Mark Zuckerberg zdefiniował pierwszy film, odrzucił propozycję ponownego wcielenia się w szefa Meta.

W rozmowie z Entertainment Weekly, której fragmenty przytoczył Deadline, Sorkin powiedział, że „nigdy nie przyszło mu do głowy”, iż Eisenberg odmówi. Do końca scenariusza brakowało mu kilku stron, gdy wpadł na aktora, powiedział mu, że szykuje się dla niego pewna propozycja, i w odpowiedzi zobaczył uśmiech oraz skinienie głową. Oferta studia nie zmieniła sytuacji. „Pieniądze nie motywują Jessego. To doprowadza do szału” — powiedział Sorkin. „Jeśli już, to pieniądze działają na niego zniechęcająco. To godne podziwu. Bardzo mu zależy, żeby nie wychowywać dzieci w nadmiarze pieniędzy”.

YouTube video

Sorkin nie poddał się od razu. Przez trzydniowy weekend próbował zmienić zdanie Eisenberga i, jak sam przyznał, przygotował się do tych rozmów w sposób, którego — jak twierdzi — nigdy nie stosuje przed pracą nad filmem: sporządził pisemny konspekt. „Wypisałem argumenty, dlaczego powinien to zrobić” — powiedział. Jednym z nich było to, że „wiemy już, że świetnie sobie poradzi, bo raz już to zrobił”. Problemem nie był scenariusz. „Po prostu nie chce już, żeby utożsamiano go z Markiem Zuckerbergiem” — powiedział Sorkin, dodając, że Eisenbergowi nie podoba się fizyczne podobieństwo do technologicznego miliardera, a ta rola jest prawdopodobnie tym, z czego jest najbardziej znany.

Odmowa ma znaczenie ze względu na to, co oryginalny film dał Eisenbergowi. „The Social Network” w reżyserii Davida Finchera przyniósł mu nominację do Oscara dla najlepszego aktora, a Sorkin zdobył statuetkę za scenariusz adaptowany. Od tamtej pory Eisenberg rozwija także karierę za kamerą — za „A Real Pain”, do którego napisał scenariusz, który wyreżyserował i w którym zagrał, otrzymał nominację za scenariusz.

Sorkin, który tym razem nie tylko pisze scenariusz, lecz także reżyseruje, zwrócił się więc do Jeremy’ego Stronga, gwiazdy „Sukcesji”, nominowanego do Oscara za rolę Roya Cohna w „The Apprentice”. Nowy film porzuca historię powstania Facebooka i skupia się na wycieku z 2021 roku: wewnętrzne dokumenty ujawniły szkody wyrządzane przez platformę. Mikey Madison gra sygnalistkę Frances Haugen, która przekazuje tajemnice firmy Jeffowi Horwitzowi, dziennikarzowi „The Wall Street Journal”, granemu przez Jeremy’ego Allena White’a. W filmie występują także Bill Burr, Wunmi Mosaku, Billy Magnussen i Betty Gilpin.

Strong został obsadzony w roli Zuckerberga we wrześniu 2025 roku, gdy weekend rozmów z Eisenbergiem nie przyniósł rezultatu. Uroczysty pokaz filmu Sony Pictures odbył się w Londynie 29 września, a premiera w amerykańskich kinach zaplanowana jest na 9 października.

Konspekt — jedyny, jak twierdzi Sorkin, który kiedykolwiek napisał samodzielnie — stał się teraz częścią historii powstania filmu: scenarzysta słynący z wygrywania sporów na papierze przegrał ten, który rozpisał na żywo, z aktorem obawiającym się, że zostawi dzieciom zbyt dużo pieniędzy.

Tagi: , , , , ,

Dodaj nas w Google

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.