Filmy

Flanagan rozciąga 'Carrie’ na osiem odcinków, a Prime Video robi z niej swój horror-okręt flagowy

Liv Altman

Odruch ery streamingu wobec zwartego, samowystarczalnego tekstu grozy jest jeden: dać mu oddech na cały sezon. Stephen KingCarrie – jego najszczuplejszy debiut, już raz skondensowany w oszczędny, 98-minutowy wstrząs – jest mało prawdopodobnym kandydatem do takiego zabiegu, co właśnie czyni decyzję Mike’a Flanagana o zrealizowaniu go jako ośmioodcinkowego serialu mniej remake’iem, a bardziej tezą o tym, gdzie dziś mieszka prestiżowy horror.

Flanagan stał się najbardziej niezawodnym tłumaczem Kinga w branży – od Gerald’s Game po Doktor Sen – a Carrie to jego pierwszy projekt kingowski od czasu, gdy przeniósł swój kontrakt generalny z Netflixa – domu Midnight Mass i Zagłady domu Usherów – do Amazon MGM Studios. Jak ujął to Deadline przy okazji ujawnienia na Comic-Conie, serial praktycznie zdominował salę konwentu, a podtekstem całego panelu było studio wykupujące sobie dostęp do najbardziej dochodowej marki grozy Kinga.

Zachętą do całej tej długości jest zmiana perspektywy. Flanagan opisuje „uczciwe” i „płynące z serca” drążenie tematu dorastania – ćwiczenia na wypadek aktywnego strzelca, sposób, w jaki jedno upokorzenie żyje dziś wiecznie w zrzutach ekranu – a nie prosty marsz ku telekinetycznej zapłacie. Filmy miały mniej więcej półtorej godziny, by dotrzeć do krwi; serial chce lat erozji, które przychodzą wcześniej.

Obsada to przemyślana mieszanka stałych współpracowników Flanagana i nowych twarzy: Summer Howell jako Carrie White, wieloletnia współpracowniczka Samantha Sloyan jako jej fanatyczna matka Margaret, Siena Agudong jako Sue Snell i Matthew Lillard jako dyrektor Grayle, a obok nich Amber Midthunder, Josie Totah, Alison Thornton, Thalia Dudek, Arthur Conti i Joel Oulette. Zwiastun opierał się na ikonografii opowieści – koleżanka z klasy mdlejąca na parkiecie sali gimnastycznej, korona królowej balu, krzyk pochłonięty przez ogień – podczas gdy Flanagan celowo wstrzymał się z tym, co nazwał „wielką niespodzianką”, rodzajem kontrolowanego drażnienia, które zmienia historię znaną wszystkim w otwarte pytanie.

Wszystkie osiem odcinków pojawi się jednocześnie 7 października, wyłącznie na Prime Video, a Flanagan pełni funkcję showrunnera, scenarzysty i producenta wykonawczego, reżyserując przy tym cztery z nich osobiście.

„Jeśli masz szczęście robić nawet radykalnie nową wersję Carrie, idziesz na bal z Carrie” – powiedział Flanagan do sali. Zakład polega na tym, że historię, której zakończenie jest już powszechnie znane, wciąż można sprzedać jako niespodziankę – i że osiem godzin grozy to pojemniejszy na nią pojemnik niż dwie, jakie kiedykolwiek dostały filmy.

Tagi: , , , ,

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.