Filmy

Claire Foy w roli głównej w 'You Are Here’ – literacki dramat, do którego zmierzała jej kariera po 'The Crown’

'The Crown' otworzył jej karierę w superprodukcjach. Foy wciąż wybiera tekst – nowy serial Davida Nichollsa dla BBC i Starz to potwierdza.
Martha Lucas

To, co naprawdę zdradza karierę Claire Foy, to nie to, co zrobiła, ale czego odmówiła. Zdobycie Emmy za rolę młodej królowej to zazwyczaj bilet do wieloletniego kontraktu i długiej serii blockbusterów. Foy poszła w przeciwnym kierunku – w stronę kameralnych, werbalnych, wewnętrznych historii, w których cały dramat sprowadza się do dwojga ludzi próbujących do siebie dotrzeć. Jej obsadzenie w roli Marnie w adaptacji powieści Davida Nichollsa You Are Here nie jest zwrotem akcji. To teza.

U boku Matthew Macfadyena jako Michaela, Foy prowadzi w scenariuszu napisanym przez samego Nichollsa, w reżyserii Lenny’ego Abrahamsona dla Element Pictures – ten sam układ autora i domu produkcyjnego, który zmienił szeptaną powieść Sally Rooney w Normal People. To kultura produkcji, która traktuje książkę jak tekst do wnikliwej lektury, a nie jak logline do nadmuchania. To, prawie dokładnie, przestrzeń, do której Foy wciąż wchodzi.

Spójrzmy, czego właściwie wymaga ta rola. Marnie i Michael to obcy sobie ludzie, których łączy wspólny znajomy, a historia to dystans, który pokonują pieszo. Nicholls opisał swoją powieść jako „studium związku z bliska”, a swoją ambicję wobec wersji ekranowej jako „coś zarówno intymnego, jak i epickiego, zabawnego i dramatycznego”. To nie są przymiotniki blockbusterów. To warunki duetu, formy, która żyje lub umiera na tym, jak aktor wypowie pojedynczą kwestię – dokładnie ten rejestr, który Foy ostrzy od czasu, gdy odłożyła koronę.

Spójrzcie na półkę, którą zbudowała od tamtej pory. Raz zespół, raz kameralna historia o duchach, a ostatnio zapierająca dech w piersiach czułość All of Us Strangers. Tych wyborów nie łączy gatunek, ale skala: pokoje, nie wszechświaty; dialog i powstrzymywane uczucie zamiast spektaklu. You Are Here należy na tę półkę. Marnie to rola pierwszoplanowa, a nie prestiżowy epizod dodający powagi cudzej franczyzie – Foy niesie romans i niesie go w alejce adaptacji literackich, a nie własności intelektualnej.

Informacje w branżowej prasie ujęły tę wiadomość jako gwiazdorskie spotkanie twarzy telewizji premium: Macfadyen z Succession obok Foy z The Crown, zespół Normal People w komplecie. Wszystko to prawda i wszystko to blask. Bardziej precyzyjna historia jest cichsza. To najbardziej zgodny z marką casting w post-koronnej dekadzie Foy – aktorki, która czyta scenariusz tak, jak powieściopisarz czyta książkę – szukając tego, co język robi pod powierzchnią fabuły – podpisującej kontrakt z pisarzem, którego język nagradza taką uwagę.

To także wyjaśnia, do czego służy jej sława. Emmy mogła być przepustką do machiny; Foy użyła jej natomiast jako dźwigni, by dalej robić ten rodzaj pracy, który ta machina rzadko finansuje. Granie Marnie nie jest ucieczką od ambicji. To zakład, że dobrze napisany angielski związek, przemierzony pieszo po prawdziwym terenie, jest trudniejszą i trwalszą rzeczą do zrobienia dobrze.

Ośmioodcinkowy serial jest koprodukcją BBC i Starz, wyprodukowaną przez Element Pictures z Clare Shepherd; Nicholls, Abrahamson, Foy i Macfadyen pełnią funkcję producentów wykonawczych. Historia podąża szlakiem Coast to Coast od Lake District do Robin Hood’s Bay w North Yorkshire, a zdjęcia zaplanowano w Lake District i okolicach Manchesteru. Data emisji nie została ogłoszona.

Coast to Coast to długa wędrówka bez skrótów, co okazuje się uczciwym opisem kariery, którą Foy buduje – jeden celowy, werbalny, niefranczyzowy krok na raz.

Tagi: , , , , ,

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.