Filmy

Zaułek koszmarów: noir del Toro, w którym jedynym potworem jest człowiek

Molly Se-kyung

Zaczyna się od człowieka wlokącego ciało do dziury w podłodze, a kończy pytaniem, które właściciel wesołego miasteczka zadaje każdemu zdesperowanemu włóczędze: udźwigniesz pracę, która jest tylko tymczasowa? Zaułek koszmarów zbudowano jak okrąg i za pierwszym razem nie czujesz pętli, dopóki się nie zaciśnie. Guillermo del Toro filmuje jarmark w bursztynie i zgniliźnie, a zgnilizna jest sednem: tutaj wszyscy sprzedają jakąś wersję nadziei, a kto uczy się najszybciej, ma najwięcej do stracenia.

To pierwszy film del Toro bez stwora. Żadnego człowieka-amfibii, żadnych faunów, żadnych duchów o zegarowym sercu. Potworem jest człowiek, a grozą rzemiosło: zimny odczyt, sztuka mówienia obcemu tego, czego już pragnie usłyszeć. Ta jedna decyzja porządkuje wszystko na nowo. Bez bestii, której można współczuć, kamera może patrzeć tylko na ambicję, a Stanton Carlisle w wykonaniu Bradleya Coopera daje jej wiele do studiowania.

YouTube video

Szwindel nauczony dwa razy

Stanton przybywa z niczym i z darem obserwacji. Uczy się u Zeeny (Toni Collette) i jej zrujnowanego męża Pete’a (David Strathairn), który strzeże notesu słownych kodów — całej gramatyki udawanego jasnowidztwa. Pete wypowiada ostrzeżenie, które film istnieje, by udowodnić: seans, mówienie cierpiącemu, że jego zmarli są blisko, to granica, której mentalista nie wolno przekroczyć. W mieście bursztyn się ulatnia, wszystko staje się szkłem i chromem. Pojawia się doktor Lilith Ritter (Cate Blanchett), psychiatra nagrywająca sekrety bogatych pacjentów, która rozpoznaje równego sobie drapieżnika, gdy tylko próbuje ją rozegrać.

Bradley Cooper w filmie Zaułek koszmarów (2021) Guillermo del Toro
Zaułek koszmarów (2021), reż. Guillermo del Toro.

Cooper gra Stantona jako człowieka, który uznał, że urok to narzędzie, a nie dar, i napięcie tej decyzji widać w jego szczęce, zanim pojawi się w fabule. Blanchett odpowiada femme fatale wyrzeźbioną z lodu. Rooney Mara zakotwicza film jako Molly, jedyna, którą Stanton mógłby jeszcze pokochać — właśnie dlatego scenariusz mu na to nie pozwala. Zdjęcia Dana Laustsena opowiadają połowę historii; scenografia i kostiumy przyniosły mu trzy z czterech nominacji do Oscara, obok tej dla najlepszego filmu.

Dlaczego trwa: geek

Powieść Greshama (1946) i film Edmunda Gouldinga (1947) już wiedziały, dokąd ta historia musi zmierzać, a del Toro odmawia jej złagodzenia. Okrąg się domyka. Człowiek, który nauczył się czytać zdesperowanych, staje się najbardziej zdesperowanym w sali, a ostatnia kwestia Coopera to jedno z najokrutniejszych zakończeń współczesnego noir. Działa, bo film zasłużył na nie dwie godziny wcześniej. To nie najcieplejszy film del Toro i wcale nie próbuje nim być: to jego najbardziej zdyscyplinowane dzieło — bajka o głodzie słyszenia tego, co chcemy usłyszeć.

Reżyseria

Guillermo del Toro

Guillermo del Toro

Obsada

Tagi: , , , , ,

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.