Aktorzy

John Gotti, szef mafii, ktory wybral slawe gdy wszyscy inni wybierali cien

Penelope H. Fritz
John Gotti
John Gotti
Photo: Timo77timo77 / CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons
Urodzony27 października 1940
South Bronx, New York City, New York, USA
Zmarł10 czerwca 2002 (61)
ZawódSzef mafii, rodzina Gambino
Znany zThe Central Park Five, Sportowe opowieści: Faul niesportowy

FBI obserwowało Johna Gottiego przez lata, zanim w końcu go złapali. Nie dzięki pojedynczemu informatorowi, nie dzięki szczęśliwemu trafowi, ale dzięki nagraniom audio z mieszkania znajdującego się bezpośrednio nad Ravenite Social Club w Little Italy – miejscu, gdzie Gotti sprawował rządy jak człowiek, który uznał, że otwarta ulica jest bardziej użyteczna niż tylny pokój. Nagrania były obszerne. Gotti nie należał do osób, które starannie dobierały słowa na osobności; wybierał je za to spektakularnie publicznie. Ten układ – widoczność w zamian za nietykalność – był głównym zakładem jego kariery i przez lata się opłacał. W końcu dostarczył wszystkiego, co było potrzebne, by go zniszczyć.

Dorastał w South Bronx, jako jedno z trzynaściorga dzieci, w rodzinie, która kilkakrotnie się przeprowadzała i nigdy nie żyła dostatnio, ostatecznie osiedlając się w East New York na Brooklynie. Jego ojciec pracował jako robotnik dniówkowy; finanse rodziny były na tyle niepewne, że w wieku szesnastu lat Gotti na stałe porzucił szkołę. Ulice East New York były zorganizowane w sposób typowy dla powojennego Nowego Jorku – osiedlowe grupy luźno powiązane z większymi rodzinami przestępczymi, w tym z rodziną Gambino. Gotti trafił do tej struktury za pośrednictwem Carmine’a Fatico, capo rodziny Gambino, którego operacje prowadzone były z Ozone Park w Queens.

John Gotti
John Gotti

Udowodnił swoją wartość poprzez standardowe wczesne testy: porwania ciężarówek na ówczesnym lotnisku Idlewild, ściąganie haraczy, prace w grupie. Wyrok za nieumyślne spowodowanie śmierci w 1974 roku – za zabójstwo mężczyzny, który porwał syna współpracownika Gambino – przyniósł mu trzyletnią karę pozbawienia wolności. Wyszedł z więzienia z nienaruszonym statusem i znalazł się pod wpływem Aniello Dellacroce, zastępcy bossa Gambino, który zapewnił mu coś w rodzaju mentorstwa. Ta relacja ukształtowała Gottiego w kierunku staroszkolnej dyscypliny; później całkowicie odrzucił tę dyscyplinę.

Decydujący ruch nastąpił w grudniu 1985 roku. Paul Castellano, urzędujący boss Gambino, stał się odległy od swoich oddziałów – bardziej biznesmen niż gangster, jak głosiła krytyka. Dellacroce zmarł na raka dwa tygodnie wcześniej, usuwając ostatnią przeszkodę przed działaniem. 16 grudnia Castellano i jego kierowca zostali zastrzeleni przed restauracją Sparks Steakhouse na Manhattanie, podczas gdy Gotti obserwował z zaparkowanego na ulicy samochodu. Zabójstwo było bezczelne w sposób, jakiego zorganizowana przestępczość od dawna nie próbowała, i było to bezsprzeczne ogłoszenie Gottiego: nowy reżim jest na miejscu i zamierza być widoczny.

To, co nastąpiło później, było czymś bez precedensu w amerykańskiej przestępczości zorganizowanej: boss mafii, który stał się postacią tabloidową, celowo i strategicznie. Gotti zaczął pojawiać się na okładkach magazynów, gromadzić tłumy przed Ravenite Social Club, organizować sąsiedzkie grille w Howard Beach i pielęgnować publiczną personę, która była odbierana jako bohater ludowy, a nie cel federalny. Trzy próby oskarżenia – w 1986, 1987 i 1990 roku – zakończyły się niepowodzeniem. Przydomek „Teflon Don”, którym obdarzyła go prasa, był w dużej mierze skrótem myślowym na manipulację ławą przysięgłych i zastraszanie świadków, co potwierdziły późniejsze śledztwa, ale wskazywał na coś realnego: czyniąc siebie tak publicznie znanym, Gotti przekształcił oskarżenie w coś, z czym nie było ono w stanie sobie poradzić. Rozumiał to. Nie do końca przewidział jednak, że sława tworzy trwały zapis dokumentalny, a zapisy mogą być wykorzystane przeciwko tobie.

FBI umieściło mikrofony w mieszkaniu bezpośrednio nad Ravenite Social Club w 1990 roku. Nagrania były szczegółowe i obciążające – Gotti omawiał morderstwa, kierował operacjami, rozstrzygał spory własnym głosem z własną precyzją. Jeszcze bardziej szkodliwy był Salvatore 'Sammy the Bull’ Gravano, zastępca bossa Gambino, który stał obok Gottiego w noc zamachu na Castellano. W obliczu poważnych zarzutów własnych, Gravano zawarł umowę o współpracy w 1991 roku i przyznał się do udziału w dziewiętnastu morderstwach, dostarczając szczegółowych zeznań na temat roli Gottiego w kierowaniu rodziną. 2 kwietnia 1992 roku Gotti został uznany winnym trzynastu zarzutów, w tym morderstwa, spisku i wymuszeń. Został skazany 23 czerwca 1992 roku na dożywocie w federalnym więzieniu bez możliwości zwolnienia warunkowego.

Ostatnią dekadę życia spędził w Federalnym Szpitalu Więziennym w Springfield w stanie Missouri, gdzie rozwinął się u niego rak głowy i szyi, i był w dużej mierze odizolowany od rodziny, którą zbudował. Zmarł 10 czerwca 2002 roku w wieku sześćdziesięciu jeden lat. Jego syn, John Gotti Jr., próbował utrzymać rodzinne interesy po skazaniu ojca i stanął przed wieloma federalnymi procesami, które zakończyły się zawieszeniem ławy przysięgłych. Trzy produkcje Netflixa uczyniły następnie jego historię swoim tematem: Fear City: New York vs. the Mafia (2020), dokument śledzący szeroką ofensywę RICO FBI przeciwko wszystkim pięciu nowojorskim rodzinom; Get Gotti (2023), trzyczęściowa seria skupiająca się szczególnie na dziesięcioletnim pościgu; oraz Gotti (2018), film fabularny z Johnem Travoltą, który spotkał się z niemal powszechną krytyką, ale mimo to znalazł swoją publiczność.

YouTube video

To, co cały przebieg jego kariery sugerował – że bezczelność może działać jako strukturalna obrona, że bycie wszędzie oznaczało, że nie można cię nigdzie złapać – okazało się mieć granicę. Rzeczywisty mechanizm przetrwania mafii zawsze polegał na powściągliwości: nie dawaliście śledczym historii, twarzy, rozpoznawalnego głosu. Gotti dał im wszystkie trzy. Gravano, który uczestniczył w tej samej logice, ostatecznie zrozumiał arytmetykę jaśniej: FBI oferowało coś trwalszego niż lojalność.

Tagi: , , , , ,

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.