Filmy

Bella Ramsey w „Sunny Dancer”: obozowa komedia, która nie smuci

Liv Altman

W szkockich górach działa letni obóz, na który trafiają wyłącznie nastolatki po chorobie nowotworowej. „Sunny Dancer” George’a Jaques’a od pierwszej sceny podejmuje decyzję: to właśnie choroba jest w tych bohaterach najmniej interesująca. Kamera bardziej zajmuje się tym, kto się w kim podkochuje, niż jakąkolwiek kartą pacjenta.

W centrum jest Ivy, w remisji i wściekła z tego powodu, wysłana do obozu Children Run Free wbrew własnej woli. To, co następuje, bliższe jest komedii dorastania niż łzawemu dramatowi: pierwsze zauroczenia, katastrofalny pokaz talentów, specyficzne upokorzenia siedemnastolatki pod okiem dorosłych. Zakład Jaques’a brzmi tak: powrót do zdrowia nie jest montażem dzielnych min, lecz niezgrabnym, zabawnym, czasem żenującym powrotem do zwyczajnej młodości. Ton celowo waha się między szerokim żartem a cichą obserwacją, a najlepsze sceny to te, których nie użyłby żaden spot charytatywny.

YouTube video

Obsadzenie Belli Ramsey w roli Ivy to najjaśniejsza deklaracja intencji. Ramsey zbudowała ekranową obecność na twardości, jako dziecko-wojownik z „Gry o tron” i opancerzona ocalała z „The Last of Us”, a „Sunny Dancer” przez cały seans zdejmuje z niej dokładnie ten pancerz. Tutaj wolno jej być nieelegancka, małostkowa, czuła i znudzona, zwyczajną dziewczyną zamiast symbolu wytrwałości. Obok niej Neil Patrick Harris i Jessica Gunning grają dorosłych prowadzących obóz, a zespół młodych aktorów dostaje dość miejsca, by wyglądać jak paczka przyjaciół, a nie zestaw przypadków chorobowych. Gra Ramsey opiera się tu na drobnych gestach, nie na wielkich wybuchach emocji, i to właśnie ta powściągliwość niesie film.

Dla Jaques’a to drugi film, po debiucie powstałym w dużej mierze poza obiegiem festiwalowym i jako aktor, który spędził lata po drugiej stronie kamery. Widać, jak dalece ufa swojemu zespołowi: sceny niosą się na milczeniu i pomylonym rytmie, a puenty mogą spóźnić się celowo. W wywiadach reżyser mówił, że choroba była najmniej interesującą rzeczą w tych postaciach, i inscenizacja dotrzymuje słowa. Materiał medyczny jest obecny, ale rzadko wysunięty na pierwszy plan, wpleciony w codzienność obozu zamiast zapowiadany narastającą muzyką.

To instynkt, który wpisuje „Sunny Dancer” w długą i przeważnie nieszczęśliwą tradycję. Film o młodości i chorobie ma własną gramatykę, od świetlistego skazanego romansu w „Gwiazd naszych wina” po czarną komedię „50/50”, a większość porażek gatunku bierze się z mylenia sentymentu z uczuciem. Wzór Jaques’a leży bliżej brytyjskiego realizmu społecznego, który pozwala cieple i nudzie dzielić kadr, oraz starszej komedii obozowej, gdzie sceneria służy tylko temu, by zderzyć niedopasowane dzieciaki i patrzeć, co się z tego uformuje. To znajomy ruch kina porównawczego: nowy film, który zna swoich przodków i świadomie odrzuca ich odruchy.

Czy w pełni się z tych nawyków wyzwala, to inna sprawa. Komedia rozgrywana na obozie dla chorych na raka jest o jeden fałszywy ton od ckliwości, a bywają fragmenty, w których upór, by pozostać lekkim, wygląda na unik przed trudniejszymi scenami, na które film sobie zasłużył. Reakcja na Berlinale była ciepła, ale Generation to sekcja młodzieżowa, nie konkurs, a festiwalowa życzliwość nie zawsze przeżywa zderzenie z szerszą premierą. Pozostaje pytanie, czy powściągliwość sama w sobie jest już postawą, czy tylko eleganckim sposobem na ominięcie tego, co trudne.

Bella Ramsey in the film Sunny Dancer, 2026
Bella Ramsey in Sunny Dancer (2026)

Resztę obozu i rodziny wypełnia szersza obsada: James Norton i Jessica Gunning grają rodziców Ivy, a Daniel Quinn-Toye, Ruby Stokes, Earl Cave, Conrad Khan i Jasmine Elcock tworzą zmienne przyjaźnie nadające filmowi kształt. Jaques napisał również scenariusz; produkcję złożyły 27 Ten Productions, Athenaeum Productions i Night Train Media, a sprzedaż międzynarodową prowadzi Embankment Films. Nakręcony w Szkocji film trwa 106 minut. Światową premierę miał jako film otwarcia sekcji Generation 14plus na 76. Berlinale 13 lutego 2026 roku, gdzie był nominowany do Kryształowego Niedźwiedzia.

Do polskich kin „Sunny Dancer” wchodzi 28 sierpnia 2026 roku. Jak na film, który przez całą długość upiera się, że choroba nie jest sednem, termin późnego lata wydaje się celowy: premiera w czasie wakacji dla opowieści o lecie, w którym nastolatka przestaje definiować się przez najgorszy rok swojego życia.

Obsada

Tagi: , , , , ,

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.