Artyści

Frank Gehry, architekt, który udowodnił, że budynek może wyglądać jak żywa rzeźba

Penelope H. Fritz
Frank Gehry
Urodzony28 lutego 1929
Toronto, Canada
Zmarł5 grudnia 2025 (96)
ZawódArchitekt
NagrodyPritzker Architecture Prize (1989) · AIA Gold Medal (1999) · Presidential Medal of Freedom (2016) · Praemium Imperiale (1992) · Prince of Asturias Award (2014) · National Medal of Arts (1998) · Companion of the Order of Canada (2002)

Nikt nie powiedział Frankowi Gehry’emu, jak powinien wyglądać budynek. Ani klienci, ani inżynierowie, ani krytycy, którzy przez dobre trzy dekady twierdzili, że jego konstrukcje są samouwielbieniem, niepraktyczne albo po prostu błędne. On i tak budował dalej – aż w końcu krytycy zaczęli jeździć do Bilbao na weekend, żeby zobaczyć, co przegapili.

Pochodził z Toronto, z żydowskiej rodziny imigrantów z Polski i Rosji, którzy przedostali się do Kanady w czasach, gdy takie przeprawy wciąż jeszcze coś znaczyły. Jego ojciec sprzedawał nowości; matka w weekendy zabierała małego Franka do muzeów sztuki – nawyk, który utkwił w nim na dobre. Rodzina przeprowadziła się do Los Angeles w 1947 roku, a to miasto – rozlazłe, przypadkowe, architektonicznie niepoważne według standardów Wschodniego Wybrzeża – okazało się dokładnie takim laboratorium, jakiego potrzebował. Urodził się jako Ephraim Owen Goldberg, a w 1954 roku zmienił nazwisko na Gehry – za sugestią żony, w kraju, gdzie żydowskie nazwiska niosły zawodowe konsekwencje, którymi nie miał ochoty się zajmować.

Nie ukształtował go Uniwersytet Południowej Kalifornii ani krótki, rozczarowujący epizod na Harvard Graduate School of Design, który porzucił. Ukształtowało go coś mniejszego: skrawki drewna i metalu, które babcia trzymała w pudełku, wyobrażone miasta, które chłopiec budował z nich na kuchennej podłodze, oraz akwarium w rodzinnym domu, gdzie karp krążył w swojej misie. Ryba powracała przez całą jego karierę – w rzeźbiarskich lampach z lat 80., w krzywoliniowych formach jego budynków, w sposobie, w jaki nieustannie pytał, czy natura już rozwiązała problemy projektowe, które architekci wciąż wymyślali na nowo.

Tańczący dom w Pradze, zaprojektowany przez Franka Gehry’ego i Vladimíra Milunica
Tańczący dom w Pradze (1996). Autor: Dino Quinzani – pierwotnie opublikowane na Flickr jako Case danzanti, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=10661698

Jego własny dom w Santa Monica, który zaczął remontować w 1977 roku, był pierwszym publicznym sporem, jaki podjął z architekturą. Kupił skromny różowy bungalow i przebudował go, owijając istniejącą strukturę siatką łańcuchową, falistą blachą i sklejką – materiałami z placów budowy i terenów przemysłowych, a nie osiedli mieszkaniowych. Sąsiedzi protestowali. Prasa architektoniczna przyglądała się bacznie. Dom wyglądał jak praca w toku, a Gehry upierał się, że o to właśnie chodziło. Niekompletność, argumentował, to stan, w którym można mieszkać, a nie wstyd, który trzeba zamaskować.

W latach 80. zlecenia rosły, a argumenty stawały się coraz bardziej wyszukane. Jego budynek Chiat/Day w Venice w Kalifornii, zaprojektowany we współpracy z rzeźbiarzem Claesem Oldenburgiem, umieścił przy wejściu parę gigantycznych lornetek, stawiając pytanie, gdzie kończy się architektura, a zaczyna rzeźba. Odpowiedź Gehry’ego – wyrażona przez budynek, a nie przez eseje – brzmiała, że to pytanie jest błędne. To ta sama dyscyplina, zawsze nią była, a budynki, które o tym zapominały, to te, które sprawiają, że miasta wyglądają jak parkingi.

Lou Ruvo Center for Brain Health należące do Cleveland Clinic w Las Vegas w Nevadzie
Lou Ruvo Center for Brain Health należące do Cleveland Clinic w Las Vegas w Nevadzie (2010). Autor: Monster4711 – Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=36823235

Odpowiedź, która zmieniła wszystko, nadeszła w Bilbao w 1997 roku. Guggenheim Museum Bilbao, zbudowane nad brzegiem Nerviónu na terenie dawnego poprzemysłowego nabrzeża, składało się z tytanowych płyt wygiętych w krzywizny, które nie zawierały ani jednego kąta prostego. Philip Johnson nazwał go najwspanialszym budynkiem swoich czasów. Rząd Kraju Basków obliczył, że muzeum w pierwszych dwunastu miesiącach dodało do lokalnej gospodarki około 160 milionów dolarów, a do 2014 roku kwota ta sięgnęła 3,5 miliarda dolarów. Urbaniści na trzech kontynentach natychmiast zlecili badania, jak powtórzyć ten efekt. W ciągu kilku lat „efekt Bilbao” wszedł do słownika architektonicznego: termin określający sytuację, w której pojedynczy budynek staje się wystarczającym powodem, by odwiedzić miasto.

Walt Disney Concert Hall w Los Angeles, zaprojektowana przez Franka Gehry’ego
Walt Disney Concert Hall w Los Angeles (2003). Zdjęcie: Carol Highsmith.

Problem z efektem Bilbao polegał na tym, że stał się on czymś, przed czym Gehry uciekał przez następne dwadzieścia osiem lat. Każde kolejne ważne zlecenie niosło ze sobą ukryte żądanie: zrób coś takiego, ale dla nas. Krytycy, którzy kiedyś odrzucali go jako niezdyscyplinowanego, znaleźli nowy zarzut – że stał się formułą, że Walt Disney Concert Hall w Los Angeles i Fondation Louis Vuitton w Paryżu to wariacje na temat słownictwa, które już dopracował, formalne eksperymenty, które już nie zaskakują. Inni wskazywali, że budynki działają: akustyka sali koncertowej uważana jest za jedną z najlepszych na świecie. Fondation Louis Vuitton przyciąga ponad milion odwiedzających rocznie. Odpowiedź Gehry’ego na krytykę była charakterystycznie oszczędna. W 2014 roku, odbierając Nagrodę Księcia Asturii, dziennikarz podszedł do niego po komentarz, a on machnął ręką w stronę kamery. Nie każde pytanie zasługuje na zdanie.

To, co krytycy odrzucający go jako formalistę konsekwentnie przeoczali, to precyzja inżynieryjna kryjąca się pod pozorną improwizacją. Gehry był jednym z pierwszych architektów, którzy zaadaptowali CATIA – oprogramowanie do modelowania 3D opracowane pierwotnie dla przemysłu lotniczego – do projektowania budynków, a jego użycie sprawiło, że krzywizny Guggenheim Museum Bilbao stały się fizycznie osiągalne. Budynek ukończono trzy miliony dolarów poniżej budżetu. Tytanowe formy, które z ulicy wyglądają na ekstrawagancję, w matematyce swojej produkcji były dokładnie wydajne. W 2002 roku założył Gehry Technologies, aby dalej rozwijać oprogramowanie projektowe; zanim firma została przejęta przez Trimble Navigation w 2014 roku, cyfrowa produkcja stała się standardową praktyką w całej branży.

Art Gallery of Ontario w Toronto w prowincji Ontario w Kanadzie, przeprojektowana przez Franka Gehry’ego
Art Gallery of Ontario w Toronto, Ontario, Kanada (2008). Autor: John – JOH_7977, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=8998725

Jego ostatnie dekady przyniosły mieszane i znaczące dziedzictwo publiczne. Art Gallery of Ontario, ukończona w 2008 roku w mieście, w którym się urodził – szczególnie brzemienny w znaczenia powrót do domu dla architekta, który wyjechał jako nastolatek i od 2002 roku posiadał podwójne obywatelstwo kanadyjsko-amerykańskie – przyniosła nową fasadę i reorganizację wnętrza jednej z głównych instytucji kulturalnych Kanady. Dwight D. Eisenhower Memorial w Waszyngtonie, ukończony w 2020 roku po ponad dekadzie politycznych konfliktów dotyczących jego projektu, był kolejną formą tego samego argumentu: że architektura pamięci może polegać na czymś innym niż brązowa figura na cokole. Kompleks LUMA Arles otwarto we Francji w 2022 roku.

8 Spruce Street na Dolnym Manhattanie w Nowym Jorku, zaprojektowana przez Franka Gehry’ego
8 Spruce Street na Dolnym Manhattanie, ukończona w 2011 roku. Elewacja ze stali nierdzewnej i szkła, 76 pięter.

Z dala od deski kreślarskiej Gehry grał w hokeja na lodzie mniej więcej do osiemdziesiątego roku życia. Założył ligę hokejową w swojej firmie, nazwaną FOG – od Frank Owen Gehry – z tym samym przewrotnym humorem, który przenikał wszystko inne, co tworzył. Posiadał jacht z włókna szklanego o nazwie Foggy. Był dwukrotnie żonaty: najpierw krótko w latach 50., a potem z Bertą Isabel Aguilera, z którą spędził ostatnie pięćdziesiąt lat swojego życia. Zaprojektował sześć kolekcji biżuterii dla Tiffany & Co., puchar mistrzostw świata w hokeju oraz butelkę koniaku dla Hennessy. Od czasu do czasu wyrażał gotowość do przeprowadzki do Francji lub Kanady, gdy amerykańska polityka wydawała się szczególnie ponura. Nigdy się nie przeprowadził.

Frank Gehry zmarł w Santa Monica 5 grudnia 2025 roku w wieku dziewięćdziesięciu sześciu lat. Jego największe zlecenie – Guggenheim Abu Dhabi na wyspie Saadiyat – wciąż było w budowie, gdy umarł. Ma zostać otwarte w grudniu 2026 roku: pośmiertny, ostateczny argument o tym, jak muzeum może wyglądać, czekający na osąd, na jaki zasługuje.

Tagi: , , , , ,

Dyskusja

Jest 0 komentarzy.